Moja lista TOP seriali kryminalnych i thrillerów, które powinniście zobaczyć! Cześć 3

River

To bardzo klimatyczny serial. I tym razem nie chodzi o mrok. Świetna gra Stellana Skarsgårda pozawala nam wczuć się w bohatera i to co przeżywa. Jeśli zdarzyło nam się kiedyś odczuwać potwornie przytłaczjącą samotność, to uwierzycie tej postaci. Tragiczne wydarzenie w życiu Szweda pracującego w brytyjskiej policji sprawia, że sprawy jeszcze bardziej się komplikują. Rusza jednak tropem zabójcy. Czy osiągnie sukces? Uważam, że warto sprawdzić. Najlepiej na początku nie wczytywać się za bardzo w opisy o czym jest serial, to twórcy pozwolą nam dłużej zastanawiać się o co tak naprawdę chodzi i co z tego co widzimy jest prawdą a co wyobraźnią. John River jest świetnym detektywem, ale to patrzenie jako nietypową osobę, ja jego walkę niejako z samym sobą podczas śledztwa, sprawia największą przyjemność. 

Pakt

Czas na akcent polski. Chociaż tak naprawdę pierwszy sezon serialu jest adaptacją norweskiego serialu Układ. Jednak fabuła drugiej serii powstała na podstawie oryginalnego polskiego scenariusza i na szczęście daje radę, choć nieco się od siebie różnią. Pierwszy sezon ma tę aurę skandynawskiej tajemniczości, jest też chyba ciut bardziej brutalny, osadzony w polskich realiach. Drugi jest mocniej nastawiony na politykę, trzymając poziom. Ale od początku. Dziennikarz śledczy – Marcin Dorociński – wpada na trop dużej afery finansowej. Nie dość, że sprawa przyjmuje w pewnym momencie wymiar osobisty, to z czasem okazuje się coraz mocniej zataczać niebezpieczne kręgi wśród ludzi polityki i wielkiego biznesu. Burza medialna, polityka, informatorzy, nagłe zgony i dziennikarskie śledztwo. Kto lubi takie klimaty, nie zawiedzie się.

The Sinner

A tutaj znowu fajny bohater, ale taki nierypowy, skomplikowany inaczej… który na szczęście łączy ze sobą sezony, bo sprawy są bardzo różne. Twórcy serialu postawili na zupełnie inne rozwiązanie. Najpierw widzimy zbrodnię, a przynajmniej to jak ją zinterpretowaliśmy. Później dopiero odkrywamy kolejne warstwy, zastanawiamy się kto kłamie, czy na pewno dobrze oceniliśmy sytuację. A wydaje się, że to takie proste. Pierwszy sezon serialu powstał na podstawie powieści Grzesznica i skupia się na Corze, która podczas pobytu na pełnej ludzi plaży śmiertelnie rani nożem młodego mężczyznę. Nie wie dlaczego to zrobiła, ale jest świadoma dokonania morderstwa. Detektyw Harry Ambrose, czyli Bill Pullman, prowadzi śledztwo w charakterystyczny i wydawało by się w flegmatyczny sposób. Sezon drugi opiera się na podobnym założeniu, trzeci to bardziej psychologiczna gra między bohaterami. A pojawiał się niedawno czwarty!

Marcella

I znów Londyn. Cóż poradzę, mam słabość do tego miasta. I do niejednoznacznych bohaterów. W tym wypadku bohaterek, bo o Marcelli Backland mowa. Co ciekawe, ten serial w klimacie Nordic noir wyreżyserował i wyprodukował szwedzki scenarzysta Hans Rosenfeldt, twórca filmu The Bridge, o którego pierwotnej wersji pisałam w części drugiej. Marcella wraca do pracy po 11 latach, poproszona o to, by wróciła do swojej otwartej sprawy sprzed 11 lat, dotyczącej niezidentyfikowanego seryjnego mordercy, który wydaje się znów być aktywny. Do tego dochodzą kłopoty w domu, które w pewnym momencie zdają się być kolejnym polem rozgrywek w życiu bohaterki, która wciąż wraca do osobistej tragedii, z którą chyba nie umie sobie do końca poradzić. Co może z tego wyniknąć? Sprawdźcie. P.S. zaznaczam, że trzeci sezon mocno różni się od dwóch poprzednich.

Zielona granica – Green frontier

Kolumbijski dreszczowiec. Trochę deszczowiec, bo przenosimy się także do lasów deszczowych. Czyli jak na każdej stronie tej listy, podrzucam coś mocno odróżniającego się od pozostałych propozycji. Green Frontier opowiada historię młodej detektyw i jej partnera, którzy wyruszają w głąb Amazonii na pograniczu Brazylii i Kolumbii, aby zbadać serię dziwnych morderstw. Kto by się spodziewał, że w lesie trafią na tyle intryg? Przyjdzie im także spotkać się z tajemniczym, rdzennym plemieniem, które z wielką starannością pilnuje swojego sekretu. Bohaterka tego serialu musi rozwiązać zagadkę morderstw czterech kobiet, ale i tajemnicę własnego pochodzenia. Jak rozróżnić rzeczywistość od dziwnych wyobrażeń powstających w strachu, sztuczki od magii, czy zaufać swoim korzeniom? Policjantka z Bogoty, która wróciła w rodzinne strony zmierzy się zarówno z podejściem miejscowych do pracy jak i ze sprawą niczym z horroru.

cdn

Komentarze

  1. Hinterland i Luther jeszcze przede mną. Dzięki za polecenie! Kasia

  2. Wolę lżejsze gatunki ale nie powiem czasem nachodzi mnie na dobry thiller;)

  3. OMG, nie znam ani jednego (Wataha obiła mi się o uszy), wiec wyglada na to, ze nie jest to zbyt popularny u mnie gatunek filmowy ?

  4. Z ciekawostek – na studiach jeździliśmy w wakacje do pracy w Anglii i zupełnie przypadkiem trafiliśmy do uroczego miasteczka West Bay w Dorset – tego samego, które „występuje” w Broadchurch. Kilka lat z rzędu sprzedawaliśmy tam fish&chips 🙂

    1. Haaaaa! Nie wierzę! Jest cudownie piękne i muszę je odwiedzić. Akurat w Anglii pracowałam w innych miejscówkach :/

  5. No a „Most nad Sundem”?? Gorąco polecam

    1. Jest na stronie drugiej z trzech stron tego artykułu 😉 Pozdrawiam! 🙂

zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Może Ci się spodobać